Dzień581

[URL="http://ceramiczny.blog.onet.pl/"][/URL]

[URL="http://www.ceramstudio.wot.pl/"][/URL]

Komputer kocha komplikacje…

Już samo to, że w jego pudełku coś buczy, gada, miałczy, napawa mnie dreszczykiem emocji. Odzywa się we mnie coś co każę mi łapać za śrubokręt i kręcić.

To taka wędrówka w nieznane…

Pogoń za spięciem.

Komputer ostatecznie i tak kilka razy szybciej starzeje się ode mnie.

Można go zmienić, a nawet wyeliminować.

To tylko odrobina złomu zestawiona przy pomocy wyuzdanej myśli ludzkiej, która chyba najbardziej kocha komplikacje.

Wpis opublikowaliśmy 30 listopada 1999

Dzień108 Sąsiedzi

Allle…

Upomniał się o swoje przebogaty sąsiad…

Salony, melony, prywatki, sałatki…

Ciągłe lato i lata do okoła świata…

Że też on czytać umie… a jeśli już to, że też mu się chce…

Stwierdził:

-Wprawdzie nie mam kota sensu stricto, ale wypadałoby,

żebym z racji na walory finansowe występował w literaturze…

Czego też właśnie dokonuję i jednocześnie z całą odpowiedzialnością stwierdzam,

że Facet zasługuje na napomknienie, bo kota ma.

Facet? Facetka też i dwoje Faceciątek.

Gosposia i Ogrodnik jakoś się uchowali…

Stadko mieszka wśród nadmiernej ilości iglaków,

ale i tak to nie jest żaden plus dla Kaktusa.

Twierdzi, że te iglaki i ich właściciele to jakieś mutanty…

MWgodz.8.00=*C

Wpis opublikowaliśmy 30 listopada 1999

Dzień 2395 Henryk Wierzchowski – życiorys

[URL="http://zapcirinfo.blog.onet.pl/2,id344387702,index.html"][/URL]

[URL="http://picasaweb.google.pl/k.jarcze/300808obliczaceramiki1080patwekkkaliszamuzeumprzemysu#"][/URL]

[URL="http://zcp.net.pl/zcp.komunikaty.html"][/URL]

* * *

Wczoraj zamieściłem na Garncarzu słowa profesora Henryka Wierzchowskiego.
Nie uczył mnie, ale był zastępcą dyrektora XXVI LO w Aninie w czasie kiedy tam pobierałem nauki. Kilka razy miał w mojej klasie zastępstwo. Przede wszystkim pamiętam Go z uroczystości szkolnych. Nie wiedziałem, że był tak wybitną osobowością. Dopiero teraz po lekturze kilku książek poznałem człowieka, którego przed laty miałem przyjemność spotkać.
Henryk Wierzchowski
Urodził się w Sandomierzu 8. VII. 1904 roku w wielodzietnej rodzinie. Ukończył ośmioletnie gimnazjum filologiczne w swoim mieście i kontynuował naukę na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie. W 1928 roku uzyskał dyplom magistra filozofii w zakresie historii. Pracował jako nauczyciel kolejno w Państwowych Gimnazjach:
1928-29 Tomaszów Lubelski,
1929-30 Białystok,
1930-31 Łomża,
1931-39 Ostrołęka.
Pod koniec 1931 złożył egzamin kwalifikacyjny i uzyskał dyplom uprawniający do nauki w szkołach średnich.
W 1932 ożenił się z nauczycielką Żeńskiej Szkoły Rękodzielniczej. W 1935 roku urodził im się syn, a 1937 córka. W tym czasie był prelegentem w Rolniczym Uniwersytecie Ludowym, w Polskim Towarzystwie Krajoznawczym, jako aktywista Ligi Morskiej i Kolonialnej organizował Święta Morza, opracowywał historię popularną kościoła i klasztoru Bernardynów w Ostrołęce.
W 1939 roku został mianowany dyrektorem szkoły w Ostrołęce na wypadek wojny. Rodzinę ewakuował do Miedzylesia k. Warszawy tam też niebawem niebawem dołączył. Niemcy nacierając na Warszawę aresztowali wszystkich mężczyzn w zajmowanych miejscowościach. Przez Mińsk i Ostrów Mazowiecką trafił z powrotem do Ostrołęki. Udało mu się zbiec.
W czasie okupacji był nauczycielem w Tajnym Gimnazjum i Liceum Golesin i kierownikiem Szkoły Powszechnej w Kańkowie (powiat Ostrów Mazowiecka).
1945-50 był dyrektorem Państwowego Gimnazjum i Liceum dla Dorosłych w Ostrołęce i jednocześnie wiceprezesem Zarządu Powiatowego Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego oraz prezesem (założonego przez siebie) Towarzystwa Burs i Stypendiów i członkiem ZSL w Ostrołęce, 1950-52 -był dyrektorem Liceum im. Powstańców Warszawy (Warszawa Praga, ul. Boremlowska)
1952-53 -był dyrektorem Liceum im. Stefanii Sempołowskiej (Warszawa Żoliborz),
1953-69 -uczył w XXVI LO w Aninie (Warszawa) gdzie w latach 1964-69 był zastępca dyrektota.
1952-63 -był dyrektorem wieczorowego LO dla Kadry Oficerskiej WP.
1963-67 -był sekretarzem Koła ZSL w Aninie.
1967-74 -był prezesem Koła ZSL w Aninie
1969-73 -był zastępcą przewodniczącego Komisji Kultury DRN PPłudnie (Warszawa),
1967-72 -był sekretarzem Komisji Kultury i Oświaty ZSL Warszawa,
1972-74 -był sekretarzem Komisji Historii WK ZSL,
1969-73 -był sekretarzem Klubu Radnych ZSL PPołudnie,
1967-72 -był przewodniczącym Komisji Rewizyjnej Oddz. Grochów Towarzystwa Przyjaciół Warszawy,
1973-94 -był prezesem Oddziału Grochów TPW.
Zmarł 7 stycznia 1994 roku w wieku 90. lat.
Na froncie budynku Szkoły Podstawowej nr.72 przy ul. Paca 42/44 (Warszawa Praga Południe) umieszczono tablicę:

W MURACH TEJ SZKOŁY MIESZKAŁ W LATACH 1956-94 HENRYK WIERZCHOWSKIPEDAGOG, HISTORYK, WYBITNY MIESZKANIEC PRAGI.

***

„Wchodzicie w dorosły świat i wyobrażacie sobie, że jest on wspaniały i kolorowy. Jako młodzi ludzie macie prawo tak myśleć. Zapamiętajcie jednak przestrogę starego belfra, świat bywa okrutny i potrafi bardzo ranić. Radzę wam, nie czytajcie wyłącznie „Trybuny Ludu” i „Expresu Wieczornego”, nie słuchajcie wyłącznie Polskiego Radia. Rozglądajcie się uważnie dookoła, bądźcie ostrożni i czujni.”

Cytat z książki „Wawer i jego osiedla” (2007) pracy zbiorowej wydanej w hołdzie Henrykowi Wierzchowskiemu (str. 28).
Wypowiedź pożegnalna Profesora do maturzystów z 1959 roku.

Wpis opublikowaliśmy 30 listopada 1999

Dzień213

Zdębiałem na widok czegoś…

Moje ulepki zdębiały na widok mój…

Zwykle dębieją w dość długim czasie,

tak mniej więcej na drugi dzień…

W trakcie nie są zdębiałe,

co poddaje w wątpliwość, że czynią to na mój widok…

Nie lubię wprowadzać kogo kolwiek w zdębienie,

a tym bardziej własną pracę…

To musi być zupełnie inny powód…

Widzisz kaktus, jednak nie jestem tyranem…

Baczność!!!

MWgodz.8.00=5*C

Uli B. Uli C. Wszystkiego Miłego z okazji Imienin

Wpis opublikowaliśmy 30 listopada 1999

Dzień1046

[URL="http://vichtovski.blog.onet.pl/"][/URL]

[URL="http://foto.onet.pl/ka4v,vi8npgk8ookb"][/URL]

Prezes istotnego banku oddał na oczach widzów swoje wierzchnie ubranie człowiekowi prowadzącemu program na jego, prowadzącego, wyraźne życzenie.

Zaraz nastąpił komentarz:

-Proszę popatrzeć jak się wyciąga z banku korzyści.

Wpis opublikowaliśmy 30 listopada 1999

Dzień1287 A-Architektoniczna ceramika

Architektoniczna ceramika
W codziennym zabieganiu większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, że mieszkamy w ceramice.
Od dawnych czasów wznosi się budowle z ceramicznych cegieł. Przyozdabia się wznoszone domy szkliwionymi płytkami, fajansowymi i terakotowymi płaskorzeźbami. Naszczytniki, ozdobne rynny, gzymsy, obramienia okienne często wzbudzają nasz turystyczny zachwyt w miastach, do których udało nam się dotrzeć.
Ozdoby ceramiczne stosowane były już przez starożytne ludy Mezopotamii, potem ludy islamu.
a w Europie przez starożytnych w Grecji i Etrurii. W średniowieczu ceramika architektoniczna pojawiła się w dekoracyjnych szczegółach konstrukcyjnych. Renesans przyniósł rozwój dekoracji terakotowej i majolikowej…
Dzisiejsza ceramika architektoniczna to przede wszystkim wszelkiego typu płytki okładzinowe. Coraz częściej można spotkać ceramiczne elementy nadające indywidualny charakter danej budowli.

Wracając do moich początków. Kiedy w latach siedemdziesiątych koledzy Kaszubi pokazywali mi stare, drewniane formy z prostych desek, nie mogłem uwierzyć, że przy ich pomocy tworzono finezyjne gzymsy czy maswerki.

_____________________________________

Kasia i Andrzej Czerniec z Sierpnicy zapraszają na fotorelację z Woodstock 2007![URL="http://www.sierpnica18.republika.pl/wood2007/"]Proszę kliknąć TU[/URL]
___________________________

GLINIADA – na [URL="http://www.boleslawiec.org/"]www.boleslawiec.org[/URL] można głosować na najlepsze zdjęcie angobowanych ludzi
[URL="http://www.boleslawiec.org/boleslawiec,gliniada.php"]Proszę Kliknąć TU[/URL]

Wpis opublikowaliśmy 30 listopada 1999

Dzień494

[URL="http://ceramika.blog.onet.pl/2,id31600340,da2004-02-22,index.html"][/URL]

Przyszło mi mieszkać tu gdzie mieszkam.

Przyszło mi tu żyć.

Czy aby na pewno miałem jakiś wybór?

Pewnie miałem i przespałem….

Ale może i dobrze.

Wpis opublikowaliśmy 30 listopada 1999

Dzień 742

Zebraliśmy się dzisiaj by przeciwstawić się narastającej agresji.

Fala stała się rzeczywistością.

Najmłodsi odważyli się mówić.

Nasz Żłobek będzie wolny!

Monika, nasz ambasador ceramiczny w Londynie, przesłała fotoreportaż z wystawy „Step Closer”. Są to prace I i II Roku Wydzialu Ceramiki na University of Westminster. Zapraszamy [URL="http://www.stepcloser.blogspot.com"]www.stepcloser.blogspot.com[/URL]

Wpis opublikowaliśmy 30 listopada 1999

Dzień1276 Landrynki

Niebieska Skoda Fabia podjechała elegancko pod sklepik winno cukierniczy.

Na niebiesko ubrany kierowca wyniósł ze sklepu butelkę wytrawnego wina i landrynki.

Albo koneser i dosłodzi sobie wg własnego gustu, albo kochany tatuś i da cukierki dzieciom.

Wpis opublikowaliśmy 30 listopada 1999

Dzień1280A-Akant

AKANT
Roślina śródziemnomorska, która posłużyła jako wzór do ornamentów stosowanych przez Greków od Vw. pne (głowica koryncka). W późniejszym czasie pojawia się właściwie wszędzie.Ornament chętnie stosowany w ceramicznych elementach elewacyjnych, wykończeniu waz, rzeźb, w płaskorzeżbach i w malarstwie ceramicznym.

Można powiedzieć, że obecnie tak chętnie stosowane przez ceramików odciski liści maja długa tradycję.

Wpis opublikowaliśmy 30 listopada 1999

ceramika

Zobacz koniecznie!

    Archiwa