Dzień 2561.Apteka przy Marysińskiej.1

[URL="http://wielkanoc09.blogspot.com/"][/URL]

[URL="http://5wsc.blog.onet.pl/"][/URL]

Apteka przy Marysińskiej.1

Odc.1/4

Któregoś lata mama oddelegowała mnie do apteki przy Marysińskiej w Aninie. Wychodząc z rowerem zobaczyłem pokraczną, nieskończenie razy reperowaną drabinę, krzywo postawioną przy wiśni.

- Może od razu zadzwonić po pogotowie?!

- Jedź, nie gadaj!.

Pojechałem, bo misja to misja. Na mojej ulicy Potockich panował wtedy bardzo mały ruch więc spokojnie mogłem trenować jazdę bez trzymanki aż do ul.Skrzyneckiego gdzie zaczynał się końcowy, 50-cio metrowy odcinek wyłożony nierówną trelinką (nic się nie zmieniło). Musiałem chwycić kierownice oburącz, bo inaczej groziło mi bolesne rozstanie z rowerem.

Szosa moskiewska, czyli ulica Bronisława Czecha. Tu trzeba było chwilę poczekać, by wodpowiednim momencie przemknąć na drugą stronę prosto w ulicę Marysińską.

Marysińska jeszcze przed wojną wyłożona była piękną kostką klinkierową. Ciekawa sprawa, w swojej działalności internetowej poznałem wnuczkę Jerzego Marynowskiego. Ten wielki inżynier i człowiek był wybitną indywidualnością w dziedzinie inżynierii drogowej. Mosty na Bugu, kanał Wisła Bug, port rzeczny na Żeraniu, Gdynia i wiele, wiele innych. Przed wojną uruchamiał w Bergano pod Mediolanem fabrykę cegły klinkierowej na licencji polskiej… Teraz, w czasach gdy Włosi są głównym licencjodawcą przemysłu ceramicznego w naszym kraju, brzmi to co najmniej dziwnie.

Po lewej w głębi piękny pałacyk. Z przyjaciółmii wzdychaliśmy do niego za każdym razem, kiedy tu przechodziliśmy.

- Chciałabym w czymś takim mieszkać. Jest śliczny…

Ale nie zamieszkała, wyjechała do Australii z Andrzejem, założyli tam rodzinę i po urodzeniu drugiego dziecka zmarła…

cdn


Wpis opublikowaliśmy 30 listopada 1999

ceramika

Zobacz koniecznie!

    Archiwa