Odc. 2/8
Gliniana kobieta „Zaklinanie” lepiona w błyskawicznym tempie przez Rytisa Konstantinaviciusa z Litwy wzbudzała zainteresowanie nie tylko młodych strażaków, ale wręcz wszystkich. Drugi Litwin Linas Domarackas rzeźbił swoje graficzne wizje w wielkich arkuszach gliny i na lepionych przez siebie glinianych popiersiach. Jako trzeci ceramik dla rozpoznania materiału ulepiłem wazę z lekko zarysowaną kobiecą talią i konia trojańskiego stojącego na …komputerze. Kompozycję składającą się z trzech taboretów i potężnej skrzyni nazwałem „Ich Troje”. Ulepiłem też wysoki na ponad metr Decentrostikon oraz tej samej wysokości postać zatytułowaną „Cel”. Rytis ukręcił bez koła trzy piękne wazy i postanowił zmierzyć się z piaskowcem. Przez kolejne dni rzeźbił kobietę.
Dojechał z Kalisza Włodek Ćwir, który z powodów osobistych nie mógł być od początku a teraz glinę od razu zamienił na kamień. Potężny stolarski stół, który wyciosał z dwóch brył, ma symbolizować Św. Józefa, na którego powołał się w przedmowie do katalogu kaliskiej wystawy Paulo Coelho w 2007 roku.
W pracowni ceramicznej pojawił się wyimaginowany stwór. Bywalcy dopatrywali się w nim słonia, mamuta a nawet łabędzia … To praca syna Marka Ruffa Michała, który swoją miniaturową ceramikę postanowił przedstawić w wersji monumentalnej. Pracownia stała się miejscem schronienia przed deszczem. Rzeźbiarze przychodzili z „pola” gdy tylko zaczynało padać. U nas znajdowało się miejsce dla wszystkich, nawet dla maleńkiej jaszczurki, która najwyraźniej była gospodarzem sali gimnastycznej przed naszą aneksją.
cdn